czwartek, 3 października 2013

Witacze - część II.



Kolejnych kilka   zdjęć  drzwi, wejść miłością otulonych...






niedziela, 25 sierpnia 2013

Poranna kawa



CUDOWNEJ NIEDZIELI

sobota, 24 sierpnia 2013

Magia w lecie schowana



Potrzebowałam dłuższej chwili  odpoczynku. Poodwiedzania swoich ulubionych miejsc. Pochodzenia dobrze mi znanymi ścieżkami, dróżkami i uliczkami. Pobycia trochę samej ze sobą i trochę z moimi najbliższymi. Bez zasięgu sieci. 
Odnalazłam czas, aby w spokoju poczytać kilka książek, poprzeglądać gazety, które od miesięcy odkładane w jedno miejsce utworzyły już niezłą stertę. 
Teraz - kiedy czuję się wypoczęta, dzieci do szkoły przygotowane, a w spiżarni na regale pysznią się słoiki z przetworami, w których udało mi się zamknąć choć odrobinkę smaków i zapachów lata   - wracam do świata wirtualnego. 






poniedziałek, 17 czerwca 2013

Przy torach kolejowych

poranny spacer

Przed końcem roku szkolnego doba powinna trwać 42, a nie 24 godziny - ale wakacje już tuż, tuż. Mimo wszystko udaje mi się czasami znaleźć chwile na spacer w samotności i pozbieranie myśli - dziś wzdłuż torów.


CUDOWNEGO TYGODNIA WAM ŻYCZĘ:)

sobota, 1 czerwca 2013

Dzień Dziecka:)

      
                    "Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
                                                                                        Janusz Korczak


                  Przy okazji Dnia Dziecka parę cudownych pomysłów na pokoje naszych pociech.














poniedziałek, 27 maja 2013

Witacze część I.


Znacie moją słabość do pięknych drzwi.  Przerażają mnie te wszystkie jednakowe drzwi z centrów budowlanych -  wydają się takie nijakie. Boli mnie bardzo, jak widzę remontowany  dom lub kamienicę i widzę z jaką łatwością stare, piękne drzwi wymieniane są właśnie na takie metalowe "cuda" prosto z centrum.    Dziś chciałam pokazać nie tyle drzwi, co to, co na nich wisi lub obok nich stoi, to wszystko co upiększa nasze wejścia - wianki, wianuszki, zawieszki, donice z kwiatami i całą resztę... czyli tak zwane witacze.








                                                

                                   Cudownie kolorowego tygodnia Wam życzę.

Aga






niedziela, 26 maja 2013

Mamą być!


                                         
                                                 Dla wszystkich Mam na świecie:)
                                                                             AGA

niedziela, 19 maja 2013

Niedziela






W nocy popadał deszcz, przez co powietrze zrobiło się  rześkie. Dziś nie trzeba nigdzie  iść, nigdzie jechać - dzień potoczy się swoim własnym rytmem. Trochę pokrzątam się w kuchni, trochę poczytam, posłucham ulubionej płyty, zajrzę z Antosią do króliczego domku, z chłopcami pogram w farmera i .... co mi tam jeszcze dzień przyniesie. Uwielbiam takie dni:)

Życzę Wam cudownej niedzieli:)
AGA

piątek, 17 maja 2013

Syrop z mniszka

Rozpoczął się sezon na przetwory:) Czosnek niedźwiedzi zamrożony, syrop z mniszka zrobiony, a  przede mną jeszcze wiele chwil podczas których będę zachowywać  w słoikach smaki i zapachy     na zimowe wieczory. Syrop z mniszka lekarskiego jest dobry na przeziębienie i pomaga przy uporczywym kaszlu. Kuracje z mniszka polecane są również osobom mającym problemy z funkcjonowaniem wątroby, woreczka żółciowego i nerek.




SYROP Z MNISZKA LEKARSKIEGO

* 500 kwiatów mniszka
* 1 litr zimnej wody
* 1 cytryna
* 2 kg cukru 

Kwiaty trzeba zebrać za dnia i rozsypać na białym płótnie - pozostawiając je tak na noc (wychodzi z nich wtedy większość robaczków). Następnego dnia płuczemy kwiaty pod bieżącą wodą i zalewamy jednym litrem wody, a następnie gotujemy pod przykryciem  razem  z cytryną pokrojoną w  plastry przez około 15 minut. Zostawiamy je na noc. Następnego dnia odcedzamy i dobrze odciskamy kwiaty - jeśli jest taka potrzeba to uzupełniamy wodę do otrzymania 1 litra, dosypujemy cukier i gotujemy na małym ogniu do uzyskania konsystencji syropu. Gorący syrop przelewamy do słoiczków.

ŻYCZĘ SMACZNEGO!
AGA




poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Placki z kaszy gryczanej

Zawsze mam ten sam problem kiedy gotuję kaszę lub ryż - wychodzi  za dużo. O ile z ryżem nie ma problemu, bo moje dzieci uwielbiają go z jogurtem - to z kaszą już jest trochę gorzej:) Idealnym wyjściem są placki z kaszy gryczanej. 
Do ugotowanej  kaszy dodajemy ziarna dyni, starty parmezan, trochę mąki gryczanej, bulionu warzywnego i wszystkie możliwe zioła, które akurat mamy w zasięgu ręki ( najchętniej dodaję bazylię, pietruszkę, lubczyk i czosnek niedźwiedzi). Całość miksujemy, ale nie na całkiem gładką masę i smażymy do zrumienienia po obu stronach. Uwielbiam je  jeść z żurawiną.






Smacznego!