Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świątecznie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świątecznie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Wieczór grudniowy


Wydaje mi się, że dopiero przed chwilą plotłam wianek adwentowy, a już wczoraj zapaliliśmy trzecią świeczkę! Pomału wyciągam pudła z ozdobami świątecznymi i tak mija nam grudzień na przystrajaniu domu świątecznie. Wieczorem siadamy przy kominku i światełkach, których jest u nas zawsze dużo, a teraz jeszcze szczyptę więcej :) i snujemy zimowe opowieści. Na zewnątrz plucha, więc z domu wychodzić się  nie chce !





                                                 Cudownego tygodnia Kochani życzę.

czwartek, 6 listopada 2014

Powrót i nowe inspiracje


Nie było mnie tu całe wieki - wiosenne wydarzenia pochłonęły mnie i mój czas całkowicie, ale wszystko już na prostej:) Zastanawiałam się mocno, czy po tak długiej przerwie jest jeszcze sens kontynuowania przygody na tym blogu. Ostanie Wasze komentarze jak i liczba  wyświetleń pomogła mi w podjęciu decyzji:) Jestem więc - dziś z inspiracjami na kalendarze adwentowe. Tak, tak Moi Kochani pierwsza niedziela adwentu już za dwa tygodnie z kawałkiem. Która inspiracja Wam podoba się najbardziej?















 Straszenie podoba mi się również adwentowe udekorowanie elewacji w Alzacji.





sobota, 11 stycznia 2014

Jeszcze trochę świątecznie

Jakoś jeszcze nie mam ochoty na pozbycie się ozdób świątecznych - jeszcze trochę oko nimi nacieszyć muszę. Macie podobnie? Cudownego weekendu życzę:)



niedziela, 29 grudnia 2013

Światełka



Jakiś czas temu znalazłam to zdjęcie z magicznie i bajkowo oświetlony przedpokojem. Podoba mi się tu wszystko, a  najbardziej  lampeczki -prezenciki. Krzesło zachęca, aby przysiąść na nim, zamknąć oczy  i pomarzyć. Jestem dość pewna, że trochę czasu musiałoby minąć, abym miała ochotę zaglądnąć co znajduje się za tymi drzwiami.
A Wam co się tu najbardziej podoba? Cudownie rozświetlonej niedzieli. 





piątek, 7 grudnia 2012

Kalendarz adwentowy


Kalendarz w tym roku zrobiłam z wykorzystaniem torebek, które uszyłam zeszłej jesieni i które świetnie się sprawdziły w swojej roli w roku ubiegłym. Lekko zmodyfikowane zostały   tym razem  zawieszone w jadalni na ścianie. Codziennie rano znika, więc jedna torebka, dając tym samym znak, iż święta już tuż, tuż:)













P.S. Zapraszam cały czas na candy:)





piątek, 6 stycznia 2012

Trzy królowe

-Jestem żoną króla Baltazara-
pani Baltazarowa mówiła-
stale miałam z mężem kłopaty.
Baltazarku - wołam śniadanie!
A on patrzy w niebo jak w order złoty.
Podałam mu mleko w dzbanuszku
hojną, serdeczną ręką.
Przyniosłam pięć jajek na miekko.
Nie dotknął chleba, mleka;
od śniadania do gwiazdy uciekał.
Wyruszył w noc ciemną, głęboką,
pojechał za gwiazdą wysoką.
Czekam wciąż ze śniadaniem, 
ze szczypiorkiem, marchewką,
rumianą chleba przylepką.


-Jestem żoną Kaspra-
królowa Kasprowa mówiła-
mój mąż był niepodobny do innych.
Kotem, psem się nie cieszył,
tylko za gwiazdą się spieszył.
Tak szybko, że zapomniał,
gdzie sandał, która godzina.
Choć kasłał jak chora owieczka,
pojechał w letnich majteczkach.
Jedzie przez wielkie pustynie
-zapomniał szalika na szyję.
Zanim go uczczą pomnikeim,
czekam na niego z szalikiem.


Jestem żoną Melchiora-
królowa Melchiorowa mówiła-
mój mąż myślał wciąż o podróży.
Nie spał, oka nie zmrużył.
Miał łóżko z kołdrą, poduszką,
lecz nie mógł zasnąć w łóżku.
Nie pieścił mnie, nie całował.
Patrzył w niebo, gwiazdy rachował.
Mężu, najdroższy panie,
czekam z lekarstwem na spanie.


Trzej Mędrcy w świat wyruszyli.
Anioł wieńczy każdemu głowę.
Ze śniadaniem, szalikiem, tabletką na spanie 
do dziś czekają królowe.


Jan Twardowski


niedziela, 1 stycznia 2012

Nowy Rok!



Tym razem nie zrobiłam listy postanowień na Nowy Rok - o jednym postaram się pamiętać każdego dnia!!! Mam tylko kilka życzeń do Nowego Roku - przede wszystkim aby mi podarował więcej czasu, szczyptę zdrowia i garść uśmiechu na codzień. Wam  również tego życzę. Niech ten rok będzie dla Was pomyślny.

Pozdrawiam noworocznie Aga.

środa, 14 grudnia 2011

Pierniczenie

Uwielbiam kiedy po  domu rozchodzi się zapach pieczonych jabłek, pierników i grzanego  wina. Z jabłkami i grzańcem jest prościej, na pierniki natomiast trzeba zarezerwować sobie trochę więcej czasu (ja zazwyczaj dwa dni - jeden na pieczenie, a drugi na wypieków upiększanie). Ten drugi dzień najlepiej w  towarzystwie kurcząt moich, aby zapamiętały  przedświąteczny dom, taki trochę jak z bajki, o zapachu cynamonu, goździków, anyżu, imbiru, jabłek i pomarańczy...
O wyższości własnych pierniczków nad kupionymi nie będę sie rozpisywać. Oto po prostu pierniczenie krok po kroku:)

-3 szklanki mąki
-1 szklanka miodu
-3/4 kostki masła lub margaryny
-2 jaja
-1 łyżeczka sody
-1 przyprawa do pierników
-1/4 łyżeczki cynamonu
-szczypta świeżo zmielonego pieprzu


Miód i masło rozpuścić w rondlu i ostudzić. Mąkę połączyć ze składnikami, dodać miód, masło i zagnieść ciasto.



















Po zagnieceniu ciasto należy rozwałkować na grubość około 8 mm i  powycinać  pierniki.


















Pieczemy około 10 minut w 180 stopniach.





















Pierniki pozostawiamy do ostygnięcia i...dekorujemy:)


















Antośkowe dzieła...















...smacznego więc życzę.

P.S. Nasze pierniczki czekają gotowe w słoikach i z  wielką wątpliwością świąt doczekają.


wtorek, 6 grudnia 2011

Mikołajkowe pozdrowienia

Oj wieje u nas, wieje...
...a mój termokubek (jakże przydatny na jesienno-zimowych spacerach) dostał zimową sukienkę, od razu cieplej na duszy i w sercu, że o dłoniach nie wspomnę... Mikołajkowo pozdrawiam.

czwartek, 1 grudnia 2011

Kalendarz adwentowy

T



















Tak to rozpoczęliśmy odliczanie dni do świąt. Kalendarz w tym roku pobratał się z książkami i znalazł miejsce na ich regale. W każdym woreczku  trzy łakocie - dla każdego z kurcząt moich:)