niedziela, 21 kwietnia 2013

Kury moje































... o przyjaźni, pomocy, poświęceniu...


Kogut i kura żyli wciąż w zgodzie,
Żywot prowadząc wspólny w zagrodzie.
Jajka znosiła kura na grzędzie,
Kogut ziarenek szukał jej wszędzie.

Nosił je z gracją, kurę częstował,
Była to para wielce wzorowa.
Razu pewnego grzebiąc on w piachu,
Duże ziarenko znalazł w nim grochu.

Kogut pomyślał: - „Nie dam go kurze,
Pewnie nie przełknie, bo jest zbyt duże.
Sam zjem to ziarnko chyba niebawem”.
Gdy chciał je przełknąć to się zadławił.

Leży więc kogut brzuchem do góry,
I ledwo dysząc rzecze do kury:
- „Lećże do krowy, poproś jej masła,
Gardło nim natrę, groszek wykasłam”.

- „Daj mi masełko krówko ma szczera,
Bo mi kogucik chyba umiera”.
Prosić Krasulę poszła łaskawie, 
- „Dam ci je droga, lecz przynieś trawy”.

Biegnie znów kwoka szybko poprosić,
Do gospodarza by jej nakosił.
Ten jej powiada: - „Dostarcz mi chleba,
Siły chcę nabrać, pojeść mi trzeba”.

Teraz więc kura błaga piekarza,
Swoją tu prośbę znowu powtarza.
Losem koguta jest przerażona,
Gdyż go ratować chce bardzo ona.

Piekarz jej słowo zaś rzecze takie:
- „Drzewa przyniesiesz, to ci napiekę”.
Bieda do lasu goni kokoszkę,
By drew do pieca przynieść mu troszkę.

Wszyscy dostaną tego co trzeba;
Piekarz więc drzewa, chłop nasz zaś chleba,
Siana Krasula, kogut masełka;
Kury zasługa to bardzo wielka.

Przyjaźń wysiłku nieco kosztuje,
Kto ją posiada, ten nie żałuje,
Szukać musimy wszyscy jej zatem,
Żeby mądrzejszym cieszyć się światem.

Jaki więc morał bajka nam daje?
Pomoc potrzebna wszystkim nawzajem,
By świat mógł istnieć tak jak należy.
Kury niech spyta; gdy ktoś nie wierzy.



P.S. Cudownej niedzieli:)



12 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Bajka rzeczywiście wprawia w dobry nastrój:)

      Usuń
  2. Fajne kokoszki i świetna bajka:D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo sympatyczna historyjka, ale przyznam, że mi się zgoła inne skojarzenie nasunęło: nie łatwiej byłoby kurce dziobnąć koguta w grzbiet, może by groszek sam wyskoczył?! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda - niektórym kogutom podziobanie po grzbiecie by się przydało.

      Usuń
  4. Świetny wierszyk.Kurki u mnie gdaczą na podwórku choć mieszkam w mieście ale czasem wszystko jest na opak.Pozdrawiam i zapraszam do mnie :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurki gdaczące w ogrodzie to moje marzenie.

      Usuń
  5. Kury piękne!!!
    Pozdrawiam ciepło, wiosennie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również wiosennie ściskam:)

      Usuń
  6. Piękne kury :)

    Wnętrza i moda w skandynawskim stylu - zapraszam :) http://skandichic.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaglądam do Ciebie już od jakiegoś czasu:)

      Usuń