sobota, 11 sierpnia 2012

Urlopowanie

I tak to niestety znów nastąpiła  długa przerwa w blogowaniu moim-   spowodowana tym razem wakacyjnymi wojażami i oczywiście ogrodem, który pod moją nieobecność zdołał zamienić się w swoistą dżunglę. Udało mi się jednak jakoś ogarnąć wszystko, przekopać przez góry prania i prasowania i prawie już spakować  na nowo ( od środy witaj żeglarska przygodo - ukochane Mazury czekają). Tymczasem zdjęć kilka  z cudnych chwil , interesujących przeżyć oraz inspirujących ludzi...















P.S. Teledysk z udziałem Borysa  ( i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu ) śpiącego Kondzia również :) gotowy.






piątek, 6 lipca 2012

Borys w roli głównej







             Zdjęcia zrobił Kondzio podczas nagrywania teledysku  do "Kołysanki"  Zgagafari.


środa, 27 czerwca 2012

piątek, 22 czerwca 2012

Różany post


Zbieranie płatków dzikiej róży to nadzwyczaj przyjemna czynność, szczególnie kiedy tak jak u nas rosną one na plaży. Kiedy natomiast zaczynam robić z nich przetwory  w całym domu przez kilka dni  unosi się przecudowny aromat i tak to aby zachować  choć trochę tego zapachu i letniego ciepła na zimę powstają słoiczki różanej konfitury i cukier różany....


                                                              

                                                                            Jan Twardowski


Róża dzika

Nie dzika - oswojona
jak stara dobra żona
kiedy jest bardzo źle
da witaminę Ce



P.S. Wszystkim Tatusiom z okazji jutrzejszego Dnia Ojca wielu cudownych, wspólnie  
        spędzonych chwil z  tymi małymi, większymi jak i tymi dorosłymi dzieciakami życzę:)


niedziela, 17 czerwca 2012

Słonecznie, ogrodowo...




Pod tym hasłem minęła nam przy pięknej pogodzie niedziela:) W ziołowej rabacie na tarasie obok pięknie kwitnącej szałwii  przysiadł na chwilę Edmund - najnowsza zdobycz Antosi. Wykorzystując  piękną pogodę i kilka wolnych chwil powiesiłam wreszcie girlandy, które uszyła dla mnie Monique, a której szwalnicze dzieła możecie podziwiać i kupić tu. Przyozdobiłam też trochę domowe przetwory. Poziomki zawsze miały dla mnie czarodziejską moc - może dlatego, że jak byłam mała to wierzyłam, że mieszkają w nich krasnale ( ponoć w niektórych częściach Polski mówi się na nie podziomki).
Jutro natomiast od rana wybieram się na plaże i...nie, nie będę plażować, tylko  zbierać  płatki dzikiej róży.















P.S. Denerwuje mnie dzisiejsze marudzenie i narzekanie na polską drużynę. Choć nie jestem zagorzałym kibicem i specjalnie się na piłce nożnej nie znam, to uważam, że chłopaki grali nieźle. BRAWO i dziękuję za chwile emocji oraz dobrą zabawę, a skupienie na twarzach naszych najmłodszych mówi samo za siebie.





środa, 30 maja 2012

Kajaki, kajaki....


Sezon kajakowy "otworzyliśmy" w tym roku trochę wcześniej niż zwykle. Pogoda nas  tak bardzo kusiła, że nie mogliśmy jak zwykle czekać do połowy czerwca. No i oczywiście cudna Babcia Krysia - czyli moja mama, która na czas naszej nieobecności ( jakieś 7 godzin) zajmowała się cała trójką i przyrządziła  w tym czasie stos ich ukochany naleśników  z nutellą:).
Cisza, spokój   i  natura która wygląda całkowicie inaczej z perspektywy kajaka niż oglądana z brzegu rzeki, przyczyniają się do naładowania akumulatorów na długi, długi czas...